• Wpisów: 213
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 10:48
  • Licznik odwiedzin: 1 428 / 2474 dni
 
chesh
 
jak to zawsze bywa każdy mój plan spala na panewce ;)

choć w tym roku wyjątkowo poniekąd się udało: od dawien dawna marzył mi się Sylwester w szlafroku z pysznym winem i dobrą książką... jak usłyszał to Brat w wyboru, stwierdził, że mam wbić się w jakąś kieckę i zawitać do niego i jego gości... taki był plan, ale kolega katar i koleżanka gorączka skutecznie mi go pokrzyżowali, więc tak jak miałam chęć: byłam ja, szlafrok i łóżko, zamiast wina mleko z miodem ;)

jakby nie patrzeć do całej sytuacji przyczynił się nocny spacer po dopiero co zmrożonym mieście... "Last Vegas" - film, który polecam każdemu: idealna dawka śmiechu, łez i przemyśleń... chciałabym móc za 50 lat, tak jak główny bohater, powiedzieć bliskim mi osobom: cieszę się, że Was mam! lubię zmiany, ale cieszę się, że pewne zjawiska są w moim rudym życiu niezmienne :)

jak co roku mam całą listę postanowień... ale tym razem chcę podejść do sprawy realnie, zatem:

- codziennie porcja ruchu w ilości 30 minut (brzuszki i squaty dodatkowo)
- przestanę w nieskończoność analizować pewne rzeczy i częściej dam się porwać chwili
- będę bardziej obecna dla Bliskich
- codziennie uśmiechnę się :)

jest też kilka innych... ale te pozwolę sobie zatrzymać w serduchu :)

Szczęśliwego Nowego!

Nie możesz dodać komentarza.